wtorek, 4 września 2012

Buntowniczka

Nie będę nic mówić w przedszkolu! Nie będę patrzeć na siostry. Nie będę się bawić z dziećmi itd.

Okazało się, że w pierwszy dzień przy obiedzie moja słodka córeczka obwieściła:
- To się nie nadaje do jedzenia!
Po czym z uśmiechem dodała:
- To się nadaje do rzucania.
I... zaczęła rzucać w dzieci.

Lubi też krzyczeć i tupać.
Córunia mamuni, bo ponoć ja też tak robiłam.