środa, 16 grudnia 2015

Twarda sztuka

- Mamo, wyobraziłam sobie dziś, że umierasz.
- I co?
- No i nic, nie płakałam, twarda jestem.

niedziela, 6 grudnia 2015

Jak legalnie przeklinać?

- Kurka wodna!
- Mamo dlaczego ciągle mówisz kurka wodna?
- A jakoś tak...
- Po to, żeby przy mnie nie mówić kurw@?

sobota, 28 listopada 2015

Mięśnie a mózg

- Mamo mięśnie wcale nie mają znaczenia odnośnie do mózgu.
- Pewnie córeczko! Nie można kogoś postrzegać przez pryzmat wyglądu. To, że ktoś ma wielkie mięśnie, nie znaczy, że jest ograniczony. Ktoś umięśniony może być mądry i dobry i...

Marta przerywa mi i wyjaśnia:
- Ty mnie nie rozumiesz. Ważne, żeby facet był umięśniony. Nie ważne co ma w głowie, on ma wyglądać.

czwartek, 19 listopada 2015

Gwizd podrywu

- Jak będę duża to będę gwizdać na chłopaków.
- Ale córeczko, dziewczyny tego nie robią, to chłopcy podrywają. Poza tym gwizdanie na kogoś jest głupie, gwizdać to można na psa, nie reaguj na takie coś.
- To co, mam udawać, że nie słyszę tego gwizdu podrywu?!
- Tak - dodaję z dumą: ja, gdy jeszcze byłam laską i na mnie gwizdali, to nigdy nie reagowałam.
Córka odpowiada patrząc na mnie krytycznie:
- Mamo, na weź...


piątek, 30 października 2015

Dziadek

Dziadek odbiera dziecko ze świetlicy, pyta o jej zachowanie i słyszy jakaś skargę. Kwituje:
- Niech się Pani nie przejmuje, ona i tak jest najgrzeczniejsza z całej rodziny.




środa, 16 września 2015

WAŻNE

Osobiście w tej kwestii nie mogę narzekać, mam wszystko uregulowane jak trzeba, żadnych wykrętów, przekrętów itp. ale wiem, że nie każda kobieta może tak powiedzieć, toteż przedstawiam Wam słowa nie moje, ale myśli tak :)

http://www.nishka.pl/dosc-przekretow-sprawie-alimentow/

Jest nadzieja

Oglądamy Księżniczkę i Żabę. Bajka kończy się pięknym ślubem. Matka wymięka i wyje. Córka na to:
- Mamo, ja wiem, że ty płaczesz, bo nie miałaś takiego ślubu w kościele, z takimi kwiatami, z taką sukienką i figurą...
 Co oczywiście powoduje jeszcze głośniejszy spazm. Dziecko, więc szybko dodaje:
- Ale nie martw się, może ci się to przyśni!

wtorek, 23 czerwca 2015

Obawy Marty

- Boję się ewolucji.
- Jak to ewolucji?
- No normalnie.
- Martusia, a czym jest ewolucja?
- Zmianą. Ludzie byli małpami, potem im włosy zmalały, wyprostowali się i nagle są ludziami.
- To chyba dobrze, że są ludźmi, nie rozumiem co w tym strasznego.
- Mogą ewoluować dalej!
- W jaki sposób?
- Mogą mieć skrzela, albo dziwne pryszcze na twarzy, trzecie oko, kobietom wyrośnie więcej piersi, a dziewczynki będę miały sisiaki, a chłopacy pisie.
- Spokojnie, ja myślę, że człowiek już nie będzie ewoluował, ewentualnie może mieć dłuższe palce z ciągłego grania na tabletach i pisania na komórkach.
- I pryszcze i piersi też może mieć. Ewolucja jest przerażająca. 

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Tatuaż dla Jezusa

- Babciu naklej sobie też tatuaż na rękę.
- Ale co ty dziecko, ja idę zaraz do kościoła.
- No i dobrze. Dasz sobie na rękę serce.
- Ale jak ja będę wyglądać.
- No jak dasz serce to będziesz się modlić i krzyczeć "Kocham Cię Jezu i nawet mam tatuaż na dowód!"

Babcia nie skorzystała, na pewno wzbudziłaby na wsi sensację ;)

piątek, 1 maja 2015

Cud w Kanie Galilejskiej

- A co dziś było na religii?
- O tym jak Maryja zawołała kogoś tam bo się wino skończyło.
- A kogo zawołała?
- Nie pamiętam.
- Je... 
- Jeżego?
- Nie... Jezusa. No i co on zrobił?
- Nie pamiętam!
- Oj, chyba nie słuchałaś siostry, zamienił wodę w wino.
- Mamo czary nie istnieją, oni po prostu myśleli że to wino bo za pijani byli, a to tylko woda była!

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Piękność

- Tak, tak się mówi, że dziewczynka odbiera matce urodę jak nieładnie wygląda w ciąży. Ja na początku wyglądałam ładnie, miałam piękną skórę i włosy i jakby inną twarz, dlatego każdy myślał, że będziesz chłopcem.
- Mamo, ja byłam piękna już od razu, dlatego nie musiałam ci odbierać urody.

niedziela, 19 kwietnia 2015

Zabawa jest najważniejsza.

Na karuzeli matka z córką.Ta starsza ledwo żywa. Z racji mdłości zasłania odruchowo usta.
Córka to widzi i z groźną miną rzecze:
- Weź to połknij i nie rób cyrku!

poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Poród to luz.

- Rety, ciebie wszystko boli: ubieranie, czesanie, mycie, zadrapanie, szału można dostać.
- Bo ja jestem wrażliwa.
- No dobra, ale bez przesady. Nie wiem jak ty chcesz urodzić swoją wymarzoną córeczkę.
- Luz. Nie będę miała operacji, urodzę naturalnie.

wtorek, 10 lutego 2015

Widłami

- Bądź miła dla dziadka, bo on rzucił palenie i jest mu bardzo trudno, jest zdenerwowany i źle się czuje.
- Ok. Wezmę tylko zbroję, pochodnię i widły.
- Widły? Po co?
- Nie pytaj.

poniedziałek, 9 lutego 2015

Zapobiegawczo

- Mamo co trzeba robić żeby mnie wyrzucili ze szkoły?
- Przecież jeszcze do niej nie chodzisz nawet!
- Ale będę

piątek, 30 stycznia 2015

Samopoczucie

- Córeczko, jak się czujesz? (mając na myśli gardło i bolesny węzeł chłonny)
- Tak jakbyś była dziesięć lat starsza, niż jesteś.
- Ale ja pytałam jak Ty się czujesz, a nie jak się czujesz ze mną. Poza tym dlaczego się czujesz jakbym była starsza, jestem jeszcze młoda.
- Już nie tak bardzo!

czwartek, 29 stycznia 2015

Miednica, macica...

- Mamo, czy dziecko rozwija się w śledzionie?
- Nie, w macicy.
- No wiem, że w miednicy, ale dokładniej!

wtorek, 6 stycznia 2015

Szkodliwy szklany ekran

Uważam, co Marta ogląda. Bajki często są głupie, ale najgorzej, gdy córka zobaczy wiadomości (w moim domu nigdy) albo jakiś ekspres reporterów. Noc nieprzespana. Ostatnio zostawiłam jej Discovery. Po kwadransie zastałam dziecko zalane łzami. Zerkam na tv. Paryż.
- Dlaczego płaczesz?
- Boo.... bo... oni tam mówią, że, że... Paryż może zniknąć za parę lat z ziemi. I ja już go mogę nie zobaczyć.
Potężny ryk. Słucham, faktycznie, jakaś erozja, podmokła ziemia, która się obsuwa, jeśli nie umocnią, może go nie być. Nie lubię tego, ale kłamię:
- To jest program dokumentalny! I powojennym Paryżu. Teraz go już odbudowali.
- Mamo, tak się cieszę! Już się miałam załamać!