wtorek, 3 stycznia 2012

Ekspresowe ćwiczenia.

Tusia robi ze mną wszystko i chodzi za mną wszędzie. Czasem gdy leci "Ciekawski George" to sprzątam bez asysty. Dziś szybko czmychnęłam na stepper.
- Mamo chodź ze mną oglądać! Po co tam stoisz?
- Nie stoję, tylko ćwiczę, bo jestem za gruba.
- Aha.

Aha? Podejrzane! Zwykle jest: ale zejdź, chodź do mnie, skręciłam sobie nogę! A tu cisza.
Po minucie dziecko podchodzi i obserwuje mnie.
- Mamo!!!
- Co Kochanie?
Zdziwiona mina, pauza i najbardziej udawany, zaskoczony ton głosu jaki słyszałam:
-Mamusiu ale jesteś już chuda! Za chuda! No zejdź już z tego!