czwartek, 5 stycznia 2012

Planeta dzieci

Wybrałyśmy się do "Planety dzieci" - to miejsce, gdzie można na kilka godzin zostawić swoje pociechy.
 Dziś Martusia była tam cały czas ze mną, ale następnym razem wyjdę na kwadrans na zakupy i będę ten czas stopniować.
 Świetne, bajeczne miejsce prowadzone przez fajne babki z zacięciem pedagogiczno-artystycznym, poznałam obie, ponieważ akurat trafiły na zmianę. 
Marta malowała rogalika z masy solnej i dostała swoją pracę do domu. Bała się wyjść na dwór, żeby wiatr jej go nie porwał, ale pilnowałyśmy dzieła!