niedziela, 2 grudnia 2012

W zwierzęta

Siedzę na dole i słyszę dramatyczny płacz. Córka jest w pokoju u góry z tatą. Pewna, że zrobiła sobie jakąś krzywdę pędzę na ratunek. Dziecko stoi zalane łzami i mówi:
- Taaaataaa zjeeedłłaaaadł moooją laaaalę.
- Co zrobił?
- Zjeeddddłaaaał
- Zjadł?
- Noooo.
- Martusiu nie da się zjeść lali, na pewno gdzieś jest.
- Tata powiedział że ją zjedłał!

Tata się śmieje, Marta wyje, ja tłumaczę:
- Na prawdę nie zjadł twojej lali, zrobił cię w konia.

W tym czasie tata przyniósł schowaną lalę. Dziecko przytuliło zgubę, przestało płakać, po czym z groźną miną mówi to taty:

- I nie rób mnie więcej w zwierzęta!!!!