środa, 19 grudnia 2012

Idą



U nas żywa doniczkowa, potem pójdzie mieszkać w ogródku. Na razie mam pełno igieł w jadalni. Choinka wygląda trochę chochołowato, ale ujdzie.


A to zjadliwe bombki ;-) nie piekłam, kupiłam w Biedronce, ubrałam mazakami i córka powiesiła je za nosy.




I dobrze, że idą, bo święta lubię, ale okna mogłam sobie umyć prędzej... Dziś ręce mi odpadają, a umyłam 10, 3 duże, 4 średnie i 3 małe. Jutro jeszcze 5. Czy ktoś kiedyś bazgrał szyby sztucznym śniegiem? Da się to potem zmyć? W każdym razie Tusi się jej okno podoba, a to najważniejsze.