wtorek, 4 czerwca 2013

Znaleźli się winni + wspomnienia z ciąży

- Marta, Marta, czemu ty jesteś takim małym oszołomem?
- Tak zostałam stworzona.

Leci, gada, śpiewa, krzyczy, idzie do innego pokoju, wbiega, groźnie i z poważną miną mówi:
- Przez Boga!!!! A potem byłam w Twoim brzuchu!!!


Co do brzucha, to Tusia była i bardzo się wierciła, w ósmym miesiącu próbowała obrócić się głową w dół, ale nie dała rady, chociaż rozpychała się mocno i leżała w poprzek, przez tydzień mój brzuch dziwnie wyglądał. W ostatnim miesiącu mogłam spać tylko na lewym boku, na placach drętwiałam, a jak kładłam się na prawy bok to córka tak wierzgała, tak uderzała głową w żebra, że musiałam się obracać :D


Ostatnio córka spytała jak mówiłam na nią, gdy była w brzuszku. Gwiazdeczka z reguły, czasem dzidzia. Na pierwszym usg lekarz pokazał mi bijące serce, wyglądało jak gwiazda i mówiłam "moja Gwiazdeczko". No i mam gwiazdę :-D