poniedziałek, 6 maja 2013

Miłość można znaleźć wszędzie...

W niedzielę msza była wyjątkowo długa, gdyż komunijna. Musiałyśmy zostać do końca, aby dać prezent Julii. Córka była znudzona i biegała po ogródku. Przez pół godziny gadała za choinkami, byłam pewna, że do siebie. Aż tu nagle biegnie i:
- Mamoooo, znalazłam sobie chłopaka! Jest bardzo miły i dał mi kwiatka!