sobota, 4 sierpnia 2012

Odpoczynek

Dziś Martusia weszła na Szyndzielnę sama, na własnych nóżkach, wspomagana trzykrotnie pięciominutowym niesieniem na plecach. Mi się podobało w schronisku, a zjazd kolejką zapewnił fajne widoki, gdyby nie szyby porysowane przez nudzących się "turystów".

Prawie na szcycie

Dumna córcia

Odpoczynek ;) 

Uwielbiam takie widoki