sobota, 31 marca 2012

Rurka

Babcia przyszła na kawę. Gadamy za dużo między sobą, więc mała się obraziła i poszła do łazienki. Często tak robi, więc nie zwracam szczególnej uwagi. Ale od paru minut cisza trwa. Kret i inne detergenty są wysoko, ale kosmetyki nie. Lecę przerażona i mam wizję wysmarowanego szminką dziecka, ale wita mnie inny widok. Córka siedzi na środku łazienki w stosie papieru toaletowego. Pytam co robi, odpowiada z uśmiechem:
- Odwijam papier, żeby mieć rurkę.