wtorek, 13 marca 2012

Moja obrończyni

Na basenie:
- Mamo, mamo, chodź do rury
- Córeczko, ale ja się boję.
- Ale mamo ja Cię będę pilnować! Nie bój się, potrzymam Cię.

Pomimo zapewnień córki matka skapitulowała widząc, że wielka, długa rura jest w większość całkiem zabudowana. Podejrzewam, że nie przeżyłabym (wydaje mi się, że się duszę, ledwo żyję w windzie bo jest za mała i bez okien).