wtorek, 22 listopada 2011

Znów nie wiedziałam.

Śpiewam kołysankę (czyli z dwadzieścia hitów Jeżowskiej, Fasolek i Domowego przedszkola)
- Zaśpiewaj mi poproszę.
- Przecież ci śpiewam.
- Ale poproszę.
- Ale co poproszę?
- Nie wiesz?! Po-pro-szę!!!
- Córeczko, na prawdę nie wiem o co ci chodzi.
- Je poproszę! Kiedy poproszę, no nie wiesz?! No rakieta i płotek. Mamo!!!!

Kulki mi się zderzyły i zaśpiewałam:

"Kolorowe kredki w pudełeczku noszę, kolorowe kredki bardzo lubią mnie. Kolorowe kredki, kiedy je poproszę... "