niedziela, 29 grudnia 2013

Weselna Marta


Obiad, Jemy rosół. Za oknem dwa gołębie.
- Mamo, a czy my będziemy na nie polować i je piec? 


Taty Tusi jest świadkiem i wznosi toast.
- Chciałem wznieść toast za panią młodą. Oczywiście za pana młodego też. No więc za panią młodą i pana młodego.
Zniecierpliwiona córka przerywa:
- Za młodą parę!!


Tańce. Proponuję:
- Powiedz tacie, żeby z tobą zatańczył, na pewno się zgodzi.
- Ale mamo, on już podawał obrączki!
- I?
- I napracował się!

- Dlaczego nie chcesz zatańczyć z wujkiem? Jest twoim chrzestnym i panem młodym.
- Ale ma głupią fryzurę!