piątek, 20 lipca 2012

Moja ślicznotka

Na odpuście zaproponowałam córce, żeby nie kupowała pierwszej lepszej rzeczy, która jej się spodoba, tylko obejrzała wszystko i wybrała sobie dwie zabawki. Zgodziła się i po obejrzeniu wszystkich straganów zdecydowała, że chce pistolet na bańki i grającą karocę.  Poszłyśmy po karocę (jeździ w kółko i gra lambadę, nie byłam zbyt zachwycona, ale obiecałam, że wybierze co zechce), płaciłam kobiecie, gdy tymczasem jej towarzysz chciał namówić Martę na perukę.
- Zobacz jaka ładna peruka. Tania i fajna.
- Nie chcę.
- Ale patrz jaka odlotowa, będziesz w niej ładniej wyglądała!
- Ja przecież wyglądam ładnie!