"Dziecko to otwarte, kiełkujące dopiero życie. Czuje ono, postrzega i pyta o coś, co już po chwili uchodzi jego uwagi. Nie troszczy się o swoje chwilowe objawienia i jest zaskoczone, gdy po pewnym czasie dorośli odczytują mu z zapisków, co też takiego mówiło i o co pytało" /Karl Theodor Jaspers
sobota, 11 lipca 2015
wtorek, 23 czerwca 2015
Obawy Marty
- Boję się ewolucji.
- Jak to ewolucji?
- No normalnie.
- Martusia, a czym jest ewolucja?
- Zmianą. Ludzie byli małpami, potem im włosy zmalały, wyprostowali się i nagle są ludziami.
- To chyba dobrze, że są ludźmi, nie rozumiem co w tym strasznego.
- Mogą ewoluować dalej!
- W jaki sposób?
- Mogą mieć skrzela, albo dziwne pryszcze na twarzy, trzecie oko, kobietom wyrośnie więcej piersi, a dziewczynki będę miały sisiaki, a chłopacy pisie.
- Spokojnie, ja myślę, że człowiek już nie będzie ewoluował, ewentualnie może mieć dłuższe palce z ciągłego grania na tabletach i pisania na komórkach.
- I pryszcze i piersi też może mieć. Ewolucja jest przerażająca.
- Jak to ewolucji?
- No normalnie.
- Martusia, a czym jest ewolucja?
- Zmianą. Ludzie byli małpami, potem im włosy zmalały, wyprostowali się i nagle są ludziami.
- To chyba dobrze, że są ludźmi, nie rozumiem co w tym strasznego.
- Mogą ewoluować dalej!
- W jaki sposób?
- Mogą mieć skrzela, albo dziwne pryszcze na twarzy, trzecie oko, kobietom wyrośnie więcej piersi, a dziewczynki będę miały sisiaki, a chłopacy pisie.
- Spokojnie, ja myślę, że człowiek już nie będzie ewoluował, ewentualnie może mieć dłuższe palce z ciągłego grania na tabletach i pisania na komórkach.
- I pryszcze i piersi też może mieć. Ewolucja jest przerażająca.
poniedziałek, 15 czerwca 2015
Tatuaż dla Jezusa
- Babciu naklej sobie też tatuaż na rękę.
- Ale co ty dziecko, ja idę zaraz do kościoła.
- No i dobrze. Dasz sobie na rękę serce.
- Ale jak ja będę wyglądać.
- No jak dasz serce to będziesz się modlić i krzyczeć "Kocham Cię Jezu i nawet mam tatuaż na dowód!"
Babcia nie skorzystała, na pewno wzbudziłaby na wsi sensację ;)
- Ale co ty dziecko, ja idę zaraz do kościoła.
- No i dobrze. Dasz sobie na rękę serce.
- Ale jak ja będę wyglądać.
- No jak dasz serce to będziesz się modlić i krzyczeć "Kocham Cię Jezu i nawet mam tatuaż na dowód!"
Babcia nie skorzystała, na pewno wzbudziłaby na wsi sensację ;)
piątek, 1 maja 2015
Cud w Kanie Galilejskiej
- A co dziś było na religii?
- O tym jak Maryja zawołała kogoś tam bo się wino skończyło.
- A kogo zawołała?
- Nie pamiętam.
- Je...
- Jeżego?
- Nie... Jezusa. No i co on zrobił?
- Nie pamiętam!
- Oj, chyba nie słuchałaś siostry, zamienił wodę w wino.
- Mamo czary nie istnieją, oni po prostu myśleli że to wino bo za pijani byli, a to tylko woda była!
- O tym jak Maryja zawołała kogoś tam bo się wino skończyło.
- A kogo zawołała?
- Nie pamiętam.
- Je...
- Jeżego?
- Nie... Jezusa. No i co on zrobił?
- Nie pamiętam!
- Oj, chyba nie słuchałaś siostry, zamienił wodę w wino.
- Mamo czary nie istnieją, oni po prostu myśleli że to wino bo za pijani byli, a to tylko woda była!
poniedziałek, 20 kwietnia 2015
Piękność
- Tak, tak się mówi, że dziewczynka odbiera matce urodę jak nieładnie wygląda w ciąży. Ja na początku wyglądałam ładnie, miałam piękną skórę i włosy i jakby inną twarz, dlatego każdy myślał, że będziesz chłopcem.
- Mamo, ja byłam piękna już od razu, dlatego nie musiałam ci odbierać urody.
- Mamo, ja byłam piękna już od razu, dlatego nie musiałam ci odbierać urody.
niedziela, 19 kwietnia 2015
Zabawa jest najważniejsza.
Na karuzeli matka z córką.Ta starsza ledwo żywa. Z racji mdłości zasłania odruchowo usta.
Córka to widzi i z groźną miną rzecze:
- Weź to połknij i nie rób cyrku!
Córka to widzi i z groźną miną rzecze:
- Weź to połknij i nie rób cyrku!
poniedziałek, 13 kwietnia 2015
Poród to luz.
- Rety, ciebie wszystko boli: ubieranie, czesanie, mycie, zadrapanie, szału można dostać.
- Bo ja jestem wrażliwa.
- No dobra, ale bez przesady. Nie wiem jak ty chcesz urodzić swoją wymarzoną córeczkę.
- Luz. Nie będę miała operacji, urodzę naturalnie.
- Bo ja jestem wrażliwa.
- No dobra, ale bez przesady. Nie wiem jak ty chcesz urodzić swoją wymarzoną córeczkę.
- Luz. Nie będę miała operacji, urodzę naturalnie.
wtorek, 10 lutego 2015
Widłami
- Bądź miła dla dziadka, bo on rzucił palenie i jest mu bardzo trudno, jest zdenerwowany i źle się czuje.
- Ok. Wezmę tylko zbroję, pochodnię i widły.
- Widły? Po co?
- Nie pytaj.
- Ok. Wezmę tylko zbroję, pochodnię i widły.
- Widły? Po co?
- Nie pytaj.
poniedziałek, 9 lutego 2015
Zapobiegawczo
- Mamo co trzeba robić żeby mnie wyrzucili ze szkoły?
- Przecież jeszcze do niej nie chodzisz nawet!
- Ale będę
- Przecież jeszcze do niej nie chodzisz nawet!
- Ale będę
piątek, 30 stycznia 2015
Samopoczucie
- Córeczko, jak się czujesz? (mając na myśli gardło i bolesny węzeł chłonny)
- Tak jakbyś była dziesięć lat starsza, niż jesteś.
- Ale ja pytałam jak Ty się czujesz, a nie jak się czujesz ze mną. Poza tym dlaczego się czujesz jakbym była starsza, jestem jeszcze młoda.
- Już nie tak bardzo!
- Tak jakbyś była dziesięć lat starsza, niż jesteś.
- Ale ja pytałam jak Ty się czujesz, a nie jak się czujesz ze mną. Poza tym dlaczego się czujesz jakbym była starsza, jestem jeszcze młoda.
- Już nie tak bardzo!
Subskrybuj:
Posty (Atom)