Tuśka ma chore kolano. Wywaliła się obdarła, niby nic, gdyby nie to, że na drugi dzień goniąc się z tatą kontuzja się odnowiła i świeża rana zmieniła się w krwawą miazgę, by przez kolejne parę dni wyglądać paskudnie. Kolano było zaropiałe i czerwone, ale wczoraj już prawie wygojone.
Jednakże podczas zabawy z tatą dziecko upadło do tyłu, zginając kolano, które pękło na środku. Nic takiego się nie stało, brzegi już zagojone, tylko ten środek troszkę się rozwarł i pojawiły się dwie kropelki krwi. Ten widok wywołał histerię i krzyki, że to przez tatę. Uspokajam dziewczynkę, mówię, że jutro będzie lepiej, że nic się nie stało, że już prawie zagojone. Zero efektów, więc odwracam uwagę, córka pyta przez łzy:
- A pamiętasz jak była wiosna?
- Tak, pamiętam - kontynuuję ucieszona nagłą zmianą tematu - topniał śnieg, było tak ładnie, i..
- I tata wychodził z domu bez kurtki, a inni ludzie ubierali! I mózg mu się zmroził i odmądrzył się! I teraz sie głupio bawi i mnie kaleczy!
Po lecie będzie jesień, lepiej nie wychodźmy bez kurtki, bo nie wiadomo jak to podziała na nasz mózg ;)
"Dziecko to otwarte, kiełkujące dopiero życie. Czuje ono, postrzega i pyta o coś, co już po chwili uchodzi jego uwagi. Nie troszczy się o swoje chwilowe objawienia i jest zaskoczone, gdy po pewnym czasie dorośli odczytują mu z zapisków, co też takiego mówiło i o co pytało" /Karl Theodor Jaspers
niedziela, 4 sierpnia 2013
sobota, 3 sierpnia 2013
czwartek, 1 sierpnia 2013
Kuzyneczka
Kuzynka Marty używa trąbki podczas oglądania Kucyków. Tuśka biegnie do mnie i obwieszcza:
- Ja cię proszę, uspokój tą małą cholerę!
- Ja cię proszę, uspokój tą małą cholerę!
czwartek, 25 lipca 2013
środa, 24 lipca 2013
Jak nazywa się tata?
W sklepie sprzedawczyni mówi:
- Ale ona urosła!
Na co dziecko wtrąca:
- A to wiesz jak mam na imię?
- Wiem. Marta!
- A na nazwisko?
- Tego już nie wiem.
- Marta S.....n. A to jest Ola S.......n. A mój tata nazywa się Łukasz - zawiesza głos, patrzy na mnie i krzyczy na pół sklepu:
- Mamooooo jak mój tata ma na nazwisko?!
Dla wyjaśnienia: tata ma na nazwisko tak jak mama i córka, wiemy który to, znamy, mieszka z nami ;)
- Ale ona urosła!
Na co dziecko wtrąca:
- A to wiesz jak mam na imię?
- Wiem. Marta!
- A na nazwisko?
- Tego już nie wiem.
- Marta S.....n. A to jest Ola S.......n. A mój tata nazywa się Łukasz - zawiesza głos, patrzy na mnie i krzyczy na pół sklepu:
- Mamooooo jak mój tata ma na nazwisko?!
Dla wyjaśnienia: tata ma na nazwisko tak jak mama i córka, wiemy który to, znamy, mieszka z nami ;)
poniedziałek, 22 lipca 2013
Matka jak z epoki jury i czy kredy
- Jak byłam mała..
- To była chyba przed wiekami! Milion lat temu!
- Nie, to było trzydzieści lat temu, mam 33 lata.
- O Jezu, to jest dużo. Dlatego się nie bałaś dinozaurów!
- To była chyba przed wiekami! Milion lat temu!
- Nie, to było trzydzieści lat temu, mam 33 lata.
- O Jezu, to jest dużo. Dlatego się nie bałaś dinozaurów!
niedziela, 14 lipca 2013
O szkole
Marta rozmawia ze starszą koleżanką o szkole i dowiaduje się:
- W szkole jest fajny tylko pierwszy dzień. O ile masz fajną Panią, bo my mamy głupią.
- W szkole jest fajny tylko pierwszy dzień. O ile masz fajną Panią, bo my mamy głupią.
środa, 10 lipca 2013
Za 10 lat zacznie mnie to martwić
Marta bawi się z Kubą w pokoju, ja i ciotka siedzimy w pokoju obok. Cisza.
Wchodzę do pokoju i widzę zasłoniętą roletę.
- Dlaczego ta roleta jest zasłonięta, przecież tu jest ciemno, nic nie widać.
- Ma być ciemno, bawimy się w lekarza.
Wchodzę do pokoju i widzę zasłoniętą roletę.
- Dlaczego ta roleta jest zasłonięta, przecież tu jest ciemno, nic nie widać.
- Ma być ciemno, bawimy się w lekarza.
niedziela, 7 lipca 2013
Ustroń
Ustroń jest świetnym miejscem dla rodzin,
ponieważ
Jest tutaj sporo zieleni i rozległy park
obfituje w place zbaw
przy odpowiedniej pogodzie pozwala taplać się w Wiśle
jest miejscem lubianym przez kaczki i mewy
posiada ładny ryneczek i pięknie wymalowaną bibliotekę
A gdy pada to można wybrać się na zamknięte sale zabaw, do groty solnej,
oraz wielu restauracji i kawiarni.
My byłyśmy tam drugi raz i znów bardzo nam się podobało.
To musi być miłość
- Ciągle myślę o Marku, chyba się zakochałam.
- A co to jest zakochanie?
- Takie szybkie bicie serca.
Babcia pyta:
- A dlaczego akurat ten Marek tak się Tobie podoba. Może on cię broni w przedszkolu?
- Nie. To ja go bronię.
- A co to jest zakochanie?
- Takie szybkie bicie serca.
Babcia pyta:
- A dlaczego akurat ten Marek tak się Tobie podoba. Może on cię broni w przedszkolu?
- Nie. To ja go bronię.
Subskrybuj:
Posty (Atom)