niedziela, 25 grudnia 2011

Babcie, dziadki i inne zwierzaki.

1.
- W domciu czeka na ciebie babcia. Czeka też ktoś jeszcze. Jest białe w czarne łaty, ma wąsy i ogon. Kto to? (pyta tata mając na myśli kota)
- Dziadek!

2.
- A co tam było ciekawego u babci D.?
- Pies! I lalka. I papużki.
- A z którym zwierzątkiem wolisz się bawić: z pieskiem czy papużkami?
- Z babcią.

Smacznego

Kolacja Wigilijna. Jemy barszcz z uszkami. Marta kosztuje uszko i przypomina:
- A potem to wszystko zamieni się w siki i kupę.

piątek, 9 grudnia 2011

Dobranoc

Anatomia i fizjologia

1. Próbuję uczesać kudły mojego dziecka. Troszkę zadrapałam szczotką jej ramię.
- Ała! Mamooo! Zrobiłaś mi ała na łokciu!
- Na ramieniu córeczko. Przepraszam, nie chciałam.
- Teraz mam zniszczony mój ramion!!!

2. Tuśka pije sok i tłumaczy:
- Teraz piciu idzie mi do brzuszka, z brzuszka do jelita, z jelita do pęcherza i z pęcherza do jelita, i z jelita znowu do pęcherza i wychodzi kupa!
Po chwili:
- Ale mamo, kupa wychodzi z jelita, nie z pęcherza! Co ty mi gadasz za głupy?!
- Ja przecież ci mówiłam prawidłowo, to ty sobie teraz przekształciłaś.
- No wiem przecież, że jedzenie się przekształcowuje w kupę.

3. W kąpieli Marta leje wodę kubkiem do dzioba ryby i obwieszcza:
- Ryba piej dużo wody, dużo, dużo. I potem ma pełny brzuch i rodzi mokre dziecko. Mokre i obślizgowane.

wtorek, 6 grudnia 2011

Okulary

- Czekaj córeczko, nie wiem gdzie są moje okulary, tylko znajdę i idziemy.
- O mamusiu już mam je!
- O super, ale uważaj, żeby się nie stłukły bo..
- Wiem, wiem, są szklarzowe!

Mikołajki

Jak ten Mikołaj się zmieścił tego nie wiemy, ale prezentów mamy mnóstwo, nie dość, że były w domu to jeszcze sąsiadka i chrzestna spotkały Mikołaja i chrzestny też pewnie spotka. A jeden Mikołaj u babci D. to był już w niedzielę! Jak na razie to najbardziej Tusi podobały się skaczące żabki i klocki, więc babcie spotkały odpowiednich Mikołajów :-)

piątek, 2 grudnia 2011

czwartek, 1 grudnia 2011

Czyli ładnie

Wchodzimy do sklepu, z racji grudnia wszędzie są świąteczne dekoracje. Tuśka ogląda i krzyczy:
- Ojej! Ale tu macie dekoracowyjnie!

Miastowa babcia

Babcia B. urodziła się w dużym mieście i mieszkała w dwóch małych miasteczkach. Ubolewa nad mieszkaniem w domu, nie podoba jej się na wsi, często mówi, że chciałby mieszkać na blokach, co oczywiście słyszy Marta. Dziś opowiedziała bajkę.

Dawno, dawno temu żyła sobie babcia. Mieszkała w Katowicach gdzie jest dużo bloków i sklepów. Siedziała w tym bloku, jadła i była szczęśliwa.