piątek, 30 stycznia 2015

Samopoczucie

- Córeczko, jak się czujesz? (mając na myśli gardło i bolesny węzeł chłonny)
- Tak jakbyś była dziesięć lat starsza, niż jesteś.
- Ale ja pytałam jak Ty się czujesz, a nie jak się czujesz ze mną. Poza tym dlaczego się czujesz jakbym była starsza, jestem jeszcze młoda.
- Już nie tak bardzo!

czwartek, 29 stycznia 2015

Miednica, macica...

- Mamo, czy dziecko rozwija się w śledzionie?
- Nie, w macicy.
- No wiem, że w miednicy, ale dokładniej!

wtorek, 6 stycznia 2015

Szkodliwy szklany ekran

Uważam, co Marta ogląda. Bajki często są głupie, ale najgorzej, gdy córka zobaczy wiadomości (w moim domu nigdy) albo jakiś ekspres reporterów. Noc nieprzespana. Ostatnio zostawiłam jej Discovery. Po kwadransie zastałam dziecko zalane łzami. Zerkam na tv. Paryż.
- Dlaczego płaczesz?
- Boo.... bo... oni tam mówią, że, że... Paryż może zniknąć za parę lat z ziemi. I ja już go mogę nie zobaczyć.
Potężny ryk. Słucham, faktycznie, jakaś erozja, podmokła ziemia, która się obsuwa, jeśli nie umocnią, może go nie być. Nie lubię tego, ale kłamię:
- To jest program dokumentalny! I powojennym Paryżu. Teraz go już odbudowali.
- Mamo, tak się cieszę! Już się miałam załamać!

niedziela, 7 grudnia 2014

Ambicje

Marta układa puzzle, stosowne do swojego wieku, jęcząc co trzy minuty poooommmmóżżż! Mówię:
- A dlaczego nie spróbujesz sama? Jak ja byłam mała to mogłam cały dzień spędzić, aż mi się udało, wręcz nie znosiłam jak mi ktoś pomagał. Nie masz takich ambicji, żeby coś zrobić samemu? 
- Nie! Ja nie mam żadnych ambicji i mam nadzieję, że całe życie będzie ktoś za mnie coś robił.

niedziela, 30 listopada 2014

Marzenie

- Mamo marzę o tym, żeby być dużą i mieć męża.
- I co będziesz z tym mężem robiła?
- Dzieci!

czwartek, 16 października 2014

dr. Marta

- Proszę się położyć, zrobimy operację. No już, koszulka do góry!
- A może coś usypiającego?
- Może być kołysanka?
- Nie. Wolałabym zastrzyk usypiający!
- Skończyły się nam, będzie kołysanka. Lu li laj, lu li laj. Cięcie!


poniedziałek, 22 września 2014

Spoko i luz

- Córeczko, a jak tam twoje ślimaki, chyba z tydzień do niech nie zaglądałaś.
- Nie wiem.
- Może zerkniemy jak się mają.
- Jak żyją to spoko, a jak nie to będę miała skorupki i luz.

sobota, 20 września 2014

Na opak a taka zamiana

- Jestem zanieslina.
- Zawiesina?
- Nie. Za nie silna.
- Dalej nie rozumiem.
- Za nie silna żeby to podnieść!!!!
- Aaaaa nie za silna?

niedziela, 14 września 2014

Szczerze

- Córeczko powiedz mi szczerze dlaczego ty się tak popisujesz.
- Dobra powiem ci, ale zamknij drzwi. I na ucho!
- Zamknęłam, słucham.
- Bo ja chcę być klaunem, a w zasadzie kalunistką, no i muszę ćwiczyć, nie?